Newsy z branży

A może jednak technikum lub szkoła branżowa?

fot. Velux

Ograniczona dostępność miejsc w wymarzonych liceach ogólnokształcących postawiła część absolwentów ósmych klas i gimnazjów przed decyzją o wyborze dalszego kształcenia w technikum lub szkole branżowej. Niektórzy postrzegają to jako porażkę, inni widzą w kształceniu zawodowym dużą szansę. Z rynku płyną wyraźne sygnały, że dobrych specjalistów brak i wykształcenie zawodowe będzie w cenie. Coraz więcej przedsiębiorstw, jak np. firma VELUX, podejmuje bezpośrednią współpracę ze szkołami przygotowując przyszłe kadry.

Najbliższe tygodnie to nerwowy czas oczekiwania na ostateczne wyniki rekrutacji do szkoły średniej. Pod koniec lipca komisje rekrutacyjne podadzą do publicznej wiadomości listy kandydatów przyjętych i nieprzyjętych. Osoby, które nie dostały się za pierwszym razem do wymarzonej szkoły muszą czekać na rezultaty rekrutacji uzupełniającej, która w większości przypadków potrwa do końca sierpnia.O miejsca w szkołach średnich stara się tak zwany podwójny rocznik – absolwenci ośmioletniej szkoły podstawowej i gimnazjów.

Jak wynika z I etapu rekrutacji, popularność liceów w porównaniu do techników czy szkół branżowych przeważała praktycznie w większości miast. Na przykład w Warszawie na 47 tys. uczniów aplikujących do szkoły średniej, 33 tys. wybrało licea ogólnokształcące, w przypadku Krakowa na ponad 17 tys. kandydatów, liceum, jako szkołę pierwszego wyboru, wskazało ponad 11 tys. uczniów, w Rudzie Śląskiej na ponad 2 tys. kandydatów liceum wytypowało 793 osoby. Z oficjalnych komunikatów podanych przez miasta wynika również, że wśród osób, które w pierwszym etapie nie zakwalifikowały się do wybranych szkół, przeważały osoby, które próbowały dostać się właśnie do wymarzonego liceum ogólnokształcącego. Na przykład w Poznaniu, do wybranego liceum nie dostało się najwięcej bo 2568 osób, 781 do technikum, a 61 do szkoły branżowej.

Niezależnie od liczb, fakty są takie, że osoby te będą musiały zdecydować się na wybór innej szkoły, i dla wielu może to oznaczać kontynuację kształcenia w technikum czy szkole branżowej. W takiej sytuacji warto mieć świadomość, że kształcenie w szkole przygotowującej bezpośrednio do zawodu w obecnych czasach wcale nie musi oznaczać porażki, a wręcz przeciwnie, może okazać się ciekawą i perspektywiczną alternatywą.

 „Czas najwyższy, aby zmienić postrzeganie wykształcenia zawodowego, jako mniej perspektywicznego i prestiżowego, jeśli chodzi o przyszłą pracę. Posiadanie fachowej wiedzy i zdobycie praktycznego doświadczenia może zaowocować nie tylko szybkim znalezieniem pracy przez młodych ludzi, lecz także rozwinięciem dobrze prosperującego własnego biznesu. Nie wszyscy przecież mogą pracować w dużych korporacjach. Takich przypadków choćby w branży dekarskiej jest naprawdę wiele. Rynek pokazuje, że w tej dziedzinie brakuje fachowców, a potrzeby są coraz większe” – mówi Anna Deran, dyrektor Polskiego Stowarzyszenia Dekarzy.

Czy warto zdecydować się na technikum lub szkołę branżową?

Z rynku pracy płyną wyraźne sygnały, że brakuje specjalistów w różnych branżach. Według najnowszej edycji badania „Niedobór talentów 2018″, przeprowadzanego przez Manpower Group, aż 51% polskich pracodawców deklaruje, że ma problemy ze znalezieniem pracowników z niezbędnymi umiejętnościami. Niemałym wyzwaniem staje się np. znalezienie specjalistów do obsługi nowoczesnych maszyn w przedsiębiorstwach przemysłowych, które wkroczyły w erę Przemysłu 4.0. Taka sytuacja sprawia, że przedsiębiorstwa coraz częściej podejmują bezpośrednią współpracę ze szkołami zawodowymi, aby zapewnić sobie przyszłą kadrę. Przykładem jest choćby utworzenie klasy patronackiej VELUX w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 w Gnieźnie. W ten sposób uczniowie mają szansę na rozwój odpowiednich kompetencji, poznanie pracy w nowoczesnym zakładzie produkcyjnym i zdobycie zawodu automatyka, cenionego nie tylko na lokalnym rynku pracy. Natomiast w Namysłowie, gdzie VELUX posiada również fabrykę, została utworzona klasa patronacka przygotowująca do pracy w zawodzie mechanika. Przykładów takiej współpracy biznesu i szkół zawodowych oraz różnych inicjatyw na rzecz kształcenia zawodowego w Polsce jest wiele.

 „Coraz więcej zakładów przemysłowych wdraża rozwiązania unowocześniające linie produkcyjne. Dotyczy to również fabryk Grupy VELUX. To z kolei powoduje, że na rynku pracy poszukiwani są fachowcy, którzy np. potrafią obsługiwać skomplikowane systemy sterowania maszyn przemysłowych. I te potrzeby będą coraz większe” – mówi Robert Purol, dyrektor fabryk VELUX w Gnieźnie.

Warto również zauważyć, że choć rynek pracy zdominowany jest nadal przez duże przedsiębiorstwa i sektor usług, z roku na rok wzrasta w Polsce liczba osób, które stawiają na własną przedsiębiorczość. Jak wynika z ostatniego raportu Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) – „Raport o stanie sektora małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce 2019″* – na przestrzeni ostatnich lat liczba przedsiębiorstw, w szczególności mikrofirm, systematycznie rośnie. Ich udział w strukturze wszystkich przedsiębiorstw wynosi aż 96,5%. Obecnie jest ich ponad 2 mln, o 3,5% więcej niż w 2016 r. i o 12% więcej niż w 2008 r. Największa liczba mikroprzedsiębiorstw działa w usługach (53,0%) i handlu (23,9%). Co siódma firma prowadzi działalność w budownictwie (13,6%), a co dziesiąta w przemyśle (9,4%).

Branża dekarska postawiła na edukację

Jedną z branż, gdzie ewidentnie brakuje fachowców, a w której jest olbrzymi potencjał do rozwoju biznesu jest branża dekarska. Jak przekonują sami dekarze – to jeden z najlepiej płatnych zawodów w budowlance, z czego niewiele osób zdaje sobie sprawę. Aby zmienić sytuację z niedoborem dekarzy Polskie Stowarzyszenie Dekarzy (PSD) zdecydowało się na uruchomienie 5-letniego projektu – „Zawód przyszłości DEKARZ”, który otrzymał wsparcie grantowe od FUNDACJI VELUX**. W ramach projektu skierowanego do młodzieży, rodziców i nauczycieli, prowadzone są działania informacyjne i edukacyjne, w celu uświadomienia młodym ludziom, jakie korzyści płyną z bycia dekarzem, a także poprawy jakości edukacji i stworzenia odpowiednich warunków do praktycznego szkolenia przyszłych dekarzy. Projekt zostanie przeprowadzony na terenie całego kraju, w wytypowanych szkołach o profilu budowlanym, w których już istnieją klasy dekarskie lub mają szanse powstać. Do czasu zakończenia projektu PSD ma nadzieję wyszkolić 300 nowych dekarzy oraz otworzyć i wyposażyć w niezbędne materiały dydaktyczne 6 ośrodków kształcenia praktycznego. Ponadto projekt zapewni dodatkowe szkolenie dla dekarzy, których zatrudni jako instruktorów w nowych ośrodkach. Ważnym celem jest również poprawa wizerunku zawodu dekarza, jak również zaangażowanie się ministerstwa edukacji w rozwój programu szkolenia zawodowego dla dekarzy.

„Na rynku usług dekarskich brakuje pracowników, a jeśli chodzi o wykwalifikowaną kadrę, sytuacja jest jeszcze bardziej dramatyczna. Naszym celem jest poprawa tej sytuacji przez promocję zawodu dekarza, zmianę jego wizerunku, poprawę jakości kształcenia zawodowego, a finalnie – zasilenie rynku pracy nowymi, posiadającymi wiedzę i doświadczenie praktyczne absolwentami szkół branżowych, którzy od ręki zdobędą stabilną i dobrze opłacaną pracę w zawodzie” – mówi Anna Deran, dyrektor Polskiego Stowarzyszenia Dekarzy i współtwórca projektu.

*https://www.parp.gov.pl/component/publications/publication/raport-o-stanie-sektora-malych-i-srednich-przedsiebiorstw-w-polsce

**FUNDACJE VELUX w 2018 roku uruchomiły nowy program grantowy dedykowany organizacjom społecznym, szkołom, władzom publicznym czy też lokalnym innowatorom. Program będący odpowiedzią FUNDACJI na potrzeby związane z efektywną edukacją zawodową młodzieży dostosowaną do rynku pracy jest przewidziany na lata 2018-2028, a wnioski można składać w trybie ciągłym.

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie będzie opublikowany. Pola z gwiazdką * są obowiązkowe.

velux