Na stronie e-dobrydom.pl mogą występować wpisy o charakterze reklamowym.

Domy energooszczedne

Mały dom do 90 m2: projekt i funkcjonalność bez kompromisów

Powierzchnia na papierze i powierzchnia, którą faktycznie da się wygodnie używać, to dwie różne wielkości. W praktyce mały dom do 90 m2 potrafi mieścić tyle samo codziennych funkcji co budynek o trzydzieści metrów większy, jeśli rzut został przemyślany od pierwszej kreski. Decyduje nie liczba metrów, lecz to, ile z nich pracuje na komfort domowników, a ile zjadają korytarze, ślepe narożniki i przejścia, przez które tylko się przechodzi.

Dlaczego metraż przestaje być najważniejszy

Przeciętna rodzina spędza większość dnia w trzech, czterech miejscach: w kuchni, przy stole, na kanapie i w łóżku. Reszta domu bywa tłem, które trzeba ogrzać, posprzątać i utrzymać. Projekt małego domu zaczyna się więc od pytania, które pomieszczenia naprawdę zasługują na metry, a które można połączyć lub skompresować.

Optymalizacja przestrzeni nie oznacza ciasnoty. Oznacza eliminowanie powierzchni martwej. Korytarz o długości czterech metrów to ponad pięć metrów kwadratowych podłogi, za którą się płaci przez całe życie budynku, a która nie pełni żadnej funkcji poza komunikacją. Dobrze ułożony rzut skraca takie ciągi do minimum i przenosi odzyskane metry tam, gdzie czuje się je każdego dnia.

Strefowanie zamiast mnożenia ścian

W kompaktowym metrażu sprawdza się podział na dwie wyraźne strefy. Strefa dzienna łączy kuchnię, jadalnię i salon w jedną otwartą przestrzeń, która optycznie i funkcjonalnie zachowuje się jak duże wnętrze, mimo skromnej powierzchni. Strefa nocna grupuje sypialnie i łazienkę z dala od zgiełku, tak by hałas z części wspólnej nie wchodził do pokoi.

Taki układ ma drugą zaletę: ogranicza liczbę ścian działowych i drzwi. Każda ściana to koszt, a w małym domu także utracone centymetry. Mniej przegród oznacza więcej światła wpadającego w głąb wnętrza i poczucie przestronności, którego nie da się kupić samym metrażem.

Y-Home 82 m2 jako przykład gotowego rozwiązania

Dobrym punktem odniesienia jest model Y-Home o powierzchni 82 m2, zaprojektowany wokół idei domu wystarczającego dla pary lub rodziny w układzie 2+1. Prosta bryła na rzucie prostokąta, dach dwuspadowy i duże przeszklenia po południowej stronie sprawiają, że strefa dzienna otrzymuje światło przez większą część dnia, a wnętrze nie potrzebuje dodatkowych metrów, żeby wydawać się otwarte.

W takim budynku każda funkcja ma swoje miejsce: jedna lub dwie sypialnie, łazienka, kompaktowa kuchnia połączona z salonem oraz miejsce na pralnię i przechowywanie. To metraż, który obsługuje codzienność rodziny w praktyce, a jednocześnie utrzymuje rachunki i koszty utrzymania na poziomie, jaki trudno osiągnąć w większym budynku.

Przechowywanie wpisane w projekt

Najczęstszy błąd przy małym domu to potraktowanie miejsca na rzeczy jako kwestii do rozwiązania po wprowadzeniu. Zabudowa pod skosami, antresola na poddaszu, wnęki w ścianach kolankowych i szafa na całą wysokość pomieszczenia powinny być częścią projektu, a nie meblem dokupionym później. Wbudowane przechowywanie nie kradnie powierzchni użytkowej, bo wykorzystuje miejsca, które i tak nie nadawałyby się do innego użytku.

Dobrze policzone metry przechowywania na etapie rzutu to różnica między mieszkaniem uporządkowanym a takim, w którym rzeczy wypychają mieszkańców z własnego salonu.

Światło i wysokość zamiast dodatkowych metrów

Wrażenie przestronności w dużej mierze nie zależy od powierzchni podłogi, lecz od ilości światła i od wysokości wnętrza. Mały dom zyskuje, gdy strefa dzienna otwiera się ku górze, na przykład przez sufit poprowadzony wzdłuż połaci dachu zamiast płaskiego stropu. Taki zabieg dodaje kilkadziesiąt centymetrów wysokości tam, gdzie czuje się je najbardziej, i sprawia, że nawet wnętrze o powierzchni dwudziestu kilku metrów oddycha.

Drugim narzędziem jest światło wpuszczane z dwóch kierunków. Okno na ścianie szczytowej i przeszklenie w ścianie bocznej oświetlają to samo pomieszczenie z różnych stron, eliminując ciemne kąty, które optycznie kurczą wnętrze. W kompaktowym domu kosztuje to niewiele, a zmienia odbiór przestrzeni bardziej niż dodatkowe metry kwadratowe podłogi.

Mały metraż, który skaluje się z życiem

Para, która buduje dziś, za kilka lat może potrzebować pokoju dla dziecka. Dobry projekt małego domu przewiduje takie zmiany: pomieszczenie wielofunkcyjne, które najpierw służy jako gabinet, a później staje się sypialnią, albo poddasze przygotowane pod adaptację. Elastyczność wpisana w układ jest tańsza niż przebudowa i pozwala mieszkać w jednym budynku przez różne etapy życia.

Mały dom dla rodziny nie jest rozwiązaniem na chwilę. Przy świadomym projektowaniu staje się budynkiem, który rośnie razem z domownikami, zachowując niskie koszty eksploatacji i ten rodzaj wygody, który płynie z przestrzeni dopasowanej dokładnie do potrzeb.

Burkietowicz
+48 570 443 849
domy@burkietowicz.pl

Współpraca reklamowa

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie będzie opublikowany. Pola z gwiazdką * są obowiązkowe.