Materiały budowlane i wykończeniowe

Burzymy mity: Czy bloczki Ytong chłoną wilgoć?

Jak zachowują się bloczki Ytong po ulewnym deszczu? Czy ściany z tego markowego betonu komórkowego radzą sobie nawet w ekstremalnych sytuacjach – np. podczas powodzi? Xella Polska, producent Ytong, ma 100% potwierdzenie w badaniach – ten sprawdzony beton komórkowy nie tylko nie chłonie wody, ale nawet pod wodą nie traci swoich właściwości użytkowych.

Lato to okres gwałtownych burz i nagłych ulew. Wraz z ociepleniem klimatu nawet w naszej szerokości geograficznej coraz częściej będą zdarzały się ekstremalne warunki pogodowe, w tym powodzie. Tylko w tym roku mieliśmy już w kraju kilkanaście lokalnych podtopień. Jak w takich warunkach zachowują się materiały ścienne – kluczowe dla konstrukcji budynków, mikroklimatu ich wnętrz, a więc i zdrowia oraz bezpieczeństwa ludzi w nich przebywających?

Na rynku pokutują wciąż mity, że beton komórkowy, z racji porowatej struktury, chłonie wodę. Aby walczyć z nieprawdziwymi tezami Xella Polska, producent materiałów Ytong, zlecił Centralnemu Ośrodkowi Badawczo-Rozwojowemu Przemysłu Betonów „CEBET” (obecnie funkcjonującemu pod nazwą: Zakład Technologii Betonów „CEBET”) serię badań dotyczących reakcji betonu komórkowego w szczególnie niekorzystnych warunkach. Najważniejszym testem była obserwacja zachowań bloczków Ytong w budynkach narażonych na zalanie wodą przez okres od kilku do kilkunastu dni.

Analizie poddano domy zbudowane w technologii Ytong we Wrocławiu, który w 1997 roku najbardziej ucierpiał w wyniku „powodzi tysiąclecia”. Do badań wykorzystano obiekty budowlane zalane co najmniej na wysokość 70 centymetrów. Pomiary „CEBET-u” dotyczyły szybkości wysychania betonu komórkowego z nadmiaru zgromadzonej w nim wilgoci, zweryfikowaniu wytrzymałości na ściskanie mimo zawilgocenia oraz zachowania po powodzi struktury porowatości materiału i jego pierwotnego składu mineralnego.

Jakie były wyniki badań? W dwa miesiące po ustąpieniu wód powodziowych zalane ściany budynków wymurowanych z bloczków Ytong wyschły od maksymalnego nasycenia wodą (~50 ÷ ~60% masy) do wilgotności ~35% masy. Po około roku od zalania wilgotność w badanych przegrodach z betonu komórkowego spadła do poziomu poniżej 10% ich masy. Zbadano także przypadki intensywnego osuszania ścian za pomocą dmuchaw gorącego powietrza – wówczas proces wysychania przebiegał w krótkim czasie i pozwalał na obniżenie poziomu wilgotności poniżej 2% masy bloczków Ytong.

Podsumowując: domy budowane technologii betonu komórkowego Ytong, nawet po poważnym zalaniu i długotrwałym przebywaniu pod wodą, szybko odzyskują wyjściowy poziom wilgotności. Umożliwiają szybki powrót mieszkańcom pod swój dach – praktycznie zaraz po ustąpieniu wody.

– Co ważne, wysoka wilgotność bloczków Ytong w momencie zalania budynków nie miała znaczącego wpływu na wytrzymałość nośną materiału, nie stwierdzono również zmian w strukturze bloczków. To właśnie struktura porów betonu komórkowego Ytong jest bardzo ważnym elementem powstrzymującym ekspansję wody – mówi Piotr Harassek, Product manager Xella Polska. Jednak, ze względu na dużą ilość porów występujących w bloczkach Ytong, wysuwane są fałszywe tezy, że to materiał „pijący wodę”.

– Duża porowatość bloczków Ytong wcale nie oznacza ich podatności na absorpcję, czyli chłonność wody. Przeważająca część porów ma kształt kulisty, dzięki czemu nie wykazują one właściwości kapilarnych. W normalnych warunkach pogodowych, jakie występują w Polsce, Ytong nie chłonie wody – dodaje specjalista Xelli. Dlatego woda nawet podczas silnych mrozów nie będzie zamarzać wewnątrz ścian z betonu komórkowego Ytong i nie rozsadzi ich, nawet jeśli dom nie będzie ogrzewany.

– Tragiczna powódź tysiąclecia wystawiła na ciężką próbę budynki wykonane w różnorodnych technologiach i ogromna ich część nie zdała tego egzaminu. Beton komórkowy Ytong przyjął pewne ilości wody w budynkach, które zostały poważnie zalane na co najmniej kilka dni. Jednak analizy składu chemicznego betonu komórkowego dokonane przez Centralny Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Przemysłu Betonów „CEBET” udowodniły, że w bloczkach Ytong, które tymczasowo przyjęły wilgoć, wytworzyło się środowisko alkaliczne, które zapobiega rozwojowi większości drobnoustrojów – przekonuje Piotr Harassek.

Zawilgocone ściany z bloczków Ytong są w pełni bezpieczne dla zdrowia, podczas gdy przegrody z ceramiki po zawilgoceniu posiadają odczyn obojętny, co może być pożywką dla rozwoju niebezpiecznych drobnoustrojów. Materiały marki Ytong, niezależnie czy w stanie suchym czy nawet mocno zawilgoconym, nie stanowią podłoża dla bakterii, w tym grzybów pleśniowych. Potwierdziły to badania próbek bloczków Ytong z budynków z terenów popowodziowych, przeprowadzone w Zakładzie Mikologii Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie.

Beton komórkowy Ytong jest więc w pełni bezpiecznym i zdrowym materiałem budowlanym. Nie chłonie wody w normalnych warunkach pogodowych, a nawet po ciężkiej powodzi Ytong nie traci swoich korzystnych właściwości użytkowych, ułatwiających pozbycie się nadmiaru wilgoci zgromadzonej w części bloczków.

Tagiytong

Zostaw komentarz

Twój e-mail nie będzie opublikowany. Pola z gwiazdką * są obowiązkowe.